Translate

czwartek, 4 grudnia 2014

Labradorytowy naszyjnik

Nie mogę zupełnie odczepić się od tych magicznych kamieni, wszystkie projekty jakie mam w głowie go zawierają ;) Te migoczące barwy zamknięte w niepozornym kamieniu <3
Bardzo się cieszę, że powolutku przybywa obserwatorów mojego bloga, serduszko sie raduje, że mam dla kogo pisać :)
Nie przynudzam już - mały powrót do techniki której używałam lata temu, trzeba mi troszke wprawy zanim powrócę do dawnej formy :)

Przygotowanie cargi do kamienia.


Jako bonusik wycięłam na pleckach serduszko ;)


Przygotowałam bazę


I zlutowałam elementy


Cieniutki drucik i...


Troszeczkę oplatania...


Osadzenie kamienia, oksyda, polerowanie i ręczne plecenie łańcuszka. 
Gotowy :)

I już :)





2 komentarze: